10 Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć o RMS Titanicu

Olympic i Titanic
Olympic i Titanic / Autor: Robert John Welch / źródło: Wikipedia

Historia Titanica zawładnęła wyobraźnią wielu ludzi na całym świecie. Magia luksusowego miasta na oceanie, barwni i bogaci pasażerowie, tysiące historii emigrantów, którzy marzyli o lepszym życiu i konwenanse, które rządziły umysłami ludzi ponad sto lat temu – wszystko to sprawia, że Titanic nie przestaje nas zadziwiać. Na całym świecie organizowane są wystawy, podczas których można zobaczyć przedmioty wyłowione z wraku. Mimo to, niezatapialny olbrzym co chwilę odkrywa przed swoimi miłośnikami mnóstwo ciekawych tajemnic.

Załoga licząca ponad sto siedemdziesiąt osób codziennie ładowała do pieców 600 ton węgla, aby statek płynął przez ocean z odpowiednią prędkością. Sto ton popiołu wyrzucano codziennie do oceanu, a pył węglowy był tak wszechobecny, że służący pracujący na statku nieustannie wycierali wszelkie powierzchnie, poręcze i balustrady, które pokryte były czarnym pyłem. Palący papierosy i cygara mężczyźni nie mogli również korzystać ze swoich zapałek, tylko z tych specjalnych, które były do dyspozycji pasażerów, aby uniknąć pożaru wskutek zapłonu unoszących się wszędzie drobinek węgla.

Bilet do pierwszej klasy na pokładzie Titanica kosztował, w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze około stu tysięcy dolarów. Najbogatsi pasażerowie jedli podczas rejsu wykwintne potrawy, na przykład kaczkę z musem jabłkowym, ostrygi, sery czy krem z jęczmienia. Karta dań wyłowiona z wraku została kilka lat temu sprzedana prywatnemu kolekcjonerowi za niebotyczną kwotę podczas aukcji.

Na statku znajdowało się 8000 cygar, 1500 butelek wina i 20 000 butelek piwa. Podczas eksplorowania wraku statku udało się również znaleźć butelki szampana, które leżał na dnie oceanu przez ponad sto lat i nadal wypełnione były trunkiem dla najbogatszych pasażerów Titanica.

Podczas wystawy „Titanic – the Artifact Exhibition”, która odbyła się między innymi w Krakowie w 2018 roku, można było zobaczyć mnóstwo przedmiotów znalezionych we wraku Titanica. Były tam między innymi fajki, biżuteria, stroje, porcelanowe pojemniki na pastę do zębów, zdjęcia i naczynia z pokładowej kuchni. Zamiast biletu na wystawę, ludzie otrzymywali karty pokładowe z autentycznymi danymi pasażerów Titanica. Na karcie znajdowała się informacja, z której wynikało, po co dana osoba płynęła do Ameryki i w której klasie. Po zwiedzeniu całej wystawy, można było sprawdzić, czy pasażer, którego kartę pokładową otrzymaliśmy, przeżył katastrofę.

Główny piekarz na pokładzie Titanica w obliczu nieuchronnej katastrofy postanowił wypić ogromne ilości alkoholu. Choć wyglądało to na pragnienie przyspieszenia końca, mężczyzna miał wielkie szczęście. W jego organizmie było tyle alkoholu, że pozwolił mu on przez kilka godzin dryfować w lodowatej wodzie i przeżyć.

Katastrofa Titanica wywołała wielką sensację na całym świecie, a słynne zdjęcie chłopca sprzedającego gazety z wielkim nagłówkiem, obiegło glob. Joseph Conrad, słynny pisarz, po zatonięciu Titanica wystosował apel do armatorów, w którym błagał: ” Jeżeli nie możecie, Panowie, dać więcej łodzi ratunkowych, to sprzedawajcie mniej biletów. Nie topcie ludzi w najpiękniejszą noc, jaka mogła zdarzyć się na Atlantyku. Choćby nawet mieli oni tonąć z muzyką, jaką im, Panowie, zapewniacie”.

W swoich czasach Titanic był największym oddanym do eksploatacji statkiem pasażerskim o długości 269 metrów. Miał być klejnotem brytyjskiej floty pasażerskiej, a ludzie, którzy go widzieli, zgodnie twierdzili, że był wspaniałym statkiem.

Kapitan Edward Smith był tak zaangażowany w zapewnianie swoim pasażerom największych wygód, że w dniu katastrofy odwołał ćwiczenia z ewakuacji, ponieważ było chłodno. W rezultacie kilkanaście godzin później, akcja ratunkowa przebiegała w chaotyczny i nieprofesjonalny sposób, a szalupy odpływały od tonącego statku wypełnione rozbitkami tylko do połowy.

Część naukowców twierdzi, że Titanic wpłynął na tak zwaną niebieską górę lodową. Była to zwykła góra, która samoistnie odwróciła się do góry nogami, eksponując część, której powierzchnia była wygładzona przez wodę morską i odbijała gwiazdy, idealnie się kamuflując. Według niektórych ekspertów teoria ta jest wysoce prawdopodobna.

Wyłowione z oceanu ciała należało balsamować, ale nie posiadano w tamtym momencie odpowiednich ilości środków do balsamowania zwłok, dlatego wiele z nich wrzucano z powrotem do wody. Pierwszeństwo w tych zabiegach mieli bogaci, a ich ciała ocalały na statkach poszukiwawczych. Zbiorowa mogiła rozpoznanych i niezidentyfikowanych ofiar katastrofy znajduje się w kanadyjskim regionie Halifax, gdzie może wyrzucało zwłoki ofiar.





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *