Główny Szlak Beskidzki – najdłuższy szlak w Beskidach

Beskidy

Główny Szlak Beskidzki imienia Kazimierza Sosnowskiego biegnie od Ustronia w Beskidzie Śląskim do Wołosatego w Bieszczadach i jest najdłuższy szlak w polskich górach. Mierzy 500 km, przebiega przez 10 pasm górskich, 4 parki narodowe (Babiogórski, Bieszczadzki, Gorczański, Magurski) i gwarantuje 2-3 tygodnie przygód, które potraktować można, będąc ambitnym wędrowcem górskim, jako wstęp i przepustkę do wypraw zagranicznych i przemierzenia jeszcze dłuższych i trudniejszych szlaków. O tym i o innych podobnych wyzwaniach przeczytacie w artykule: Długodystansowe szlaki górskie w Polsce.

Główny Szlak Beskidzki to wyzwanie ambitne, weryfikujące bardzo surowo umiejętności śmiałków, mimo iż nie przekracza 2000m. 500 km marszu dla osób, które pokonywały dotychczas krótsze dystanse, nigdy nie będzie czymś łatwym. Obciążeniem dla organizmu jest już sama odległość, która powodować może zarówno drobne urazy, od pęcherzy przez otarcia, po większe kontuzje, jak skręcenia czy złamania zmęczonych kości. Odległość ta potrafi onieśmielić, pokonanie dystansu zdaje się być czymś abstrakcyjnym. Nie posiada wprawdzie trudności wysokogórskich i w dużej mierze biegnie lasami i łąkami, ale może zaserwować również liczne strome i forsujące zejścia. Co roku wyzwaniu przejścia Szlaku Beskidzkiego w całości stawia czoła ok. 100 osób.

Jeśli obawiasz się 2-3 tygodni samotności na szlaku, to otuchy powinna dodać większa frekwencja na szlaku w okresie od lipca do września. Jest to idealny czas na pokonanie tej trasy z racji dostępności schronisk, otwartych baz namiotowych i długiego dnia.

Warto przećwiczyć swoje umiejętności na krótszych dystansach, zanim zdecydujesz się przejść Główny Szlak Beskidzki. Będzie wówczas okazja do wypróbowania swojego sprzętu, poznania zasad biwakowania w górach czy choćby przyrządzania posiłków w terenie. Mapa i kompas będą niezbędne, gdyż osoby polegające jedynie na oznakowaniu szlaku zaskoczyć może fakt, że fragmentami farbę na drzewach zatarł czas i jest trudno widoczna.

Co należy wziąć pod uwagę w trakcie przygotowań do dłuższej górskiej wędrówki?

Planowanie jest rzeczą kluczową, gdy mówimy o tak długim dystansie oferowanym przez Główny Szlak Beskidzki. Na nic nie zda się tu beztroskie podejście jak przy spontanicznych, jednodniowych wyprawach, choć i takie wycieczki okazać się mogą problematyczne. Pakując plecak na wędrówkę ważnych będzie kilka pytań, które sobie zadamy :

 

  • Czas wycieczki – ile potrwa? Potrzeby ekwipunkowe będą się zmniejszać lub zwiększać w zależności od dystansu jaki pragniemy pokonać. 
  • Co z pogodą? Zwracajmy uwagę nie tylko na temperaturę, ale czy są przewidziane na czas wyprawy opady, zachmurzenie, silny wiatr. Góry potrafią być nieprzewidywalne. Nieodłączny element każdej wędrówki to kurtka przeciwdeszczowa i pokrowiec chroniący plecak przed ulewą.
  • Jaki teren przemierzymy? Charakter wyprawy zdecyduje o doborze ekwipunku w plecaku. Inne przedmioty będą nam potrzebne na leśną trasę, inne przydatne przy wchodzeniu na odsłonięty wierzchołek z dużymi przewyższeniami do pokonania

Pakując się z wyprzedzeniem dajesz sobie czas na przemyślenie potrzebnych rzeczy czy ewentualną redukcję ich ilości.

Tu znaczenie ma każdy gram. Wszystko, co ze sobą zabierzemy, będziemy dźwigać na plecach przez cały czas trwania wędrówki. Wraz z rosnącym poziomem zmęczenia, rosnąć będzie odczuwalna waga wyposażenia, a od tego jak rozmieścimy wewnątrz potrzebne rzeczy będzie zależeć zarówno nasz komfort a czasem nawet zdrowie czy bezpieczeństwo.

Przebieg szlaku

Pierwsza połowa Głównego Szlaku Beskidzkiego to Bieszczady i Beskid Niski (zaczynając od wschodu). Bieszczady oferują nam wielogodzinny marsz połoninami i lasami, fantastyczne widoki lecz niełatwy początek, zaś Beskid Niski to góry dość dzikie i słabo oznakowane. Wiele odcinków wiedzie z dala od miejscowości, dlatego trudniej tu o nocleg, a o zaopatrzeniu powinniśmy pomyśleć wcześniej.

W Krynicy radykalnie zmienia się charakter szlaku, gdzie opuszczone doliny i zarośnięte ścieżki ustępują miejsca szerokim szlakom uczęszczanego często Beskidu Sądeckiego. To właśnie tu znajduje się jedno z czterech dużych podejść Głównego Szlaku Beskidzkiego (Poprad, Wielki Rogacz i Radziejowa) – kilkugodzinna pętla staje się wyzwaniem dla każdego, kto znalazł się już w połowie GSB. Kolejne trzy czekają na nas na Lubaniu w Gorcach (z wieżą widokową i najlepszymi naleśnikami w tej części Polski, o czym przeczytacie w artykule: https://mubi.pl/poradniki/gorce-przewodnik-dla-turystow/), Babiej Górze (zwanej Królową Beskidów – najbardziej satysfakcjonujące podejście i zarazem najwyższy punkt widokowy GSB) w Beskidzie Żywieckim i Baraniej Górze w Beskidzie Śląskim. Stamtąd leśną ścieżką do centrum Ustronia kończymy najdłuższy w Polsce szlak.





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *