10 zaskakujących ciekawostek o Całunie Turyńskim

całun turyński
foto – Wikipedia

Zaliczany do najważniejszych relikwii Kościoła katolickiego, Całun Turyński od lat stanowi zagadkę spędzającą sen z powiek wielu naukowcom. Czy jest to płótno, którym okryto zdjętego z krzyża Jezusa, czy może jest to największa mistyfikacja w dziejach. Lata badań do dnia dzisiejszego nie dały jednoznacznej odpowiedzi na te pytania.

1. Na ponad 4-metrowym płótnie widnieje wizerunek mężczyzny. Człowieka, który zmarł w męczarniach. Jego twarz została niemalże zmasakrowana, jego nadgarstki zostały przebite , ma liczne rany na ciele, zwłaszcza wyraźną ranę w okolicach żeber. Nosił wąsy i brodę oraz miał lekko falowane włosy.

2. Na całunie nie odnaleziono żadnych śladów barwników czy farby, które wskazywałyby, że wizerunek został namalowany.

3. Płotno z którego wykonano Całun jest wyjątkowe. Jest to lniana tkanina z ukośnym zygzakowatym splotem, który najczęściej używano w tkaninach wełnianych lub jedwabnych, a nie lnianych.

4. W badaniach przeprowadzanych pod koniec lat 70 – tych odkryto na całunie różne napisy. Nie wiadomo kiedy i kto je umieścił. Mogły być umieszczone na Całunie gdy okrywał on ciało lub później. Uważa się że wykonywane były w różnym czasie. Nie znane jest też ich znaczenie, gdyż litery są niewidoczne. Z prób odczytania napisów udało się wyczytać słowo PEZω, oznaczające „czynić, spełnić ofiarę” lub „zaświadczam”. Znaleziono także napis NAZAPHNOε lub NAZARENUS, czyli „Nazarejczyk”.

5. Przez lata istnienia Całunu osadzały się na nim pyłki roślin. Po pobraniu próbek udało się określić pyłki 58 różnych gatunków roślin. Ciekawą cechą pyłków roślinnych jest to że są one bardzo wytrzymałe i odporne na grzyby i bakterie. Dzięki temu można je zidentyfikować nawet po setkach lat. 17 z zidentyfikowanych roślin pochodziło z Europy, reszta z nich charakterystyczna była dla regionów Azji i Afryki. Biolog i kryminolog Max Frei-Sulzer, który zajmował się badaniem pyłków stwierdził, że jedyne miejsce, w którym można spotkać aż 38 pyłków to Judea.

6. Jednym z najbardziej wiarygodnych badań, które przeprowadzono na Całunie Turyńskim było datowanie radiowęglowe. Polega ono na analizie rozpadu izotopu radioaktywnego węgla. Trzy niezależne zespoły badawcze przeprowadziły to badanie. Wszyscy otrzymali ten sam wynik. Określono że Całun pochodzi z lat 1260-1390. Mimo iż naukowcy nie kontaktowali się ze sobą i są ekspertami w swoich dziedzinach, zostali oskarżeni o nierzetelność i niedokładność. Pojawiły się sugestię, że próbki do badań zostały pobrane z najmniej odpowiedniego miejsca Całunu. Jest to obszar który ucierpiał w czasie pożaru i jego część stanowi łata doszyta przez siostry zakonne.

7. W latach 80 –tych przeprowadzono badania krwi widocznej na Całunie. Określono, że należała ona do osoby z grupą krwi AB. Analizując ślady biologiczne na płótnie potwierdzono także, że osoba na nim odbita doznała poważnych obrażeń ciała. Jednym z odkryć naukowców badających Całun było odnalezienie odbić monet na oczodołach mężczyzny. Zidentyfikowano je jako leptony, monety wykonane z brązu, używane na terenie Cesarstwa Rzymskiego za czasów rządów Tyberiusza w 29-30 r. n.e.

8. Całun Turyński na przestrzeni lat został kilkukrotnie uszkodzony. Największe zniszczenia powstały w trakcie pożaru kaplicy Chambery w 1532 r. Całun przechowywany był w ołowianej skrzyni, która pod wpływem wysokiej temperatury zaczęła się topić. Krople metalu spadły na płótno i wypaliły 16 dużych dziur. W trakcie gaszenia pożaru do skrzyni dostała się woda, przemaczając płótno i plamiąc tkaninę. W celu naprawy Całunu siostry klarysanki doszyły kawałki korporału.

9. Obecnie Całun Turyński przechowywany jest w specjalnym relikwiarzu. Jest to hermetycznie zamknięty, ognioodporny, pionowy pojemnik wyposażony w kuloodporną szybę. Zwykle znajduje się w podziemiach turyńskiej katedry św. Jana Chrzciciela. Całun wystawiany jest publicznie raz na kilka lat.

10. Kościół katolicki nigdy nie potwierdził autentyczności Całunu Turyńskiego, nigdy też jej nie zaprzeczył. Jan Paweł II twierdził, że Kościół nie ma wystarczających kompetencji by wypowiadać się w tej sprawie, i to uczonym powierza się prowadzenie badań w tej kwestii.

Oceń artykuł



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.