15 zaskakujących ciekawostek o Bitwie pod Grunwaldem

rycerz

Bitwa pod Grunwaldem była jedną z największych bitew w średniowiecznej Europie. Została stoczona, pomiędzy siłami Zakonu Krzyżackiego, a siłami Polski i Litwy, podczas wielkiej wojny, pomiędzy Krzakami, a Polską.

Bitwa odbyła się 15 lipca 1410 roku, na polach między wsiami Grunwald, Stębark oraz Łodwigów. Był to niebywały pokaz siły, zarówno ze strony Krzyżaków, jak i Królestwa Polskiego.

Każdy słyszał o tej wielkiej bitwie w szkole, ale niewiele osób wie, ile ciekawostek kryje się w tej ogromnej średniowiecznej batalii na śmierć i życie.

1. Przed rozpoczęciem bitwy, król Polski Władysław Jagiełło, jak podają kroniki, wysłuchał dwóch mszy. Czyżby tyle co ochrzczony król, przejawiał aż tak wielką pobożność, która nakazywała mu modlić się aż dwukrotnie? Zapewne wielu kronikarzy chciało tak to przedstawiać, lecz prawda jest zgoła inna. Stres związany z tak wielką walną bitwą, musiał być ogromny. Modląc się podczas mszy, Jagiełło najzwyczajniej przeczekiwał i zbierał myśli, niczym szachowy mistrz. Każdy ruch musiał być idealnie zaplanowany, jeśli bitwa miała zostać wygrana. Dlatego też Jagiełło, pomimo ciągłych, zniecierpliwionych pytań rycerstwa, spokojnie czekał na wieści od swojego brata Witolda, co do sytuacji oddziałów swojej armii.
Było to bardzo mądre posunięcie, dzięki któremu udało się opracować strategię, która dała polskiej armii zwycięstwo.

2. Do dzisiaj, nierozwiązaną zagadką, pozostaje, kto zabił wielkiego Mistrza Krzyżackiego Ulricha von Jungingena. Źródła, takie jak kroniki, milczą na temat śmierci przywódcy Krzyżaków. Stąd też zaczęło panować wiele teorii, na temat śmierci Ulricha. Jedna z teorii zakładała, że wielkiego mistrza, zabiła chłopska piechota. Nie można jej potwierdzić, ale jest raczej mało przekonującą teorią. Wiele poszlak wskazuje na Mszczuja ze Skrzyńska, z rodu Łabędzików. Średniowieczny zwyczaj pozwalał zwycięzcy ograbić przeciwnika z jego zbroi, kosztowności oraz konia bojowego, który często wart był tyle, ile parę wiosek razem z mieszkańcami. Ponoć pachołek rycerza Mszczuja, odnalazł zwłoki wielkiego mistrza i przyniósł do swego pana złoty pektorał z relikwiami. Podobno kościół w Kijach, związany z rodem Łabędzików, mógł po bitwie poszczycić się wyjątkowym ornatem, uszytym z szat wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego. Wielu twierdziło także, że pogromcą Ulricha, był znamienity Zawisza Czarny, herbu Sulim. Jednakże są to tylko i wyłącznie przypuszczenia, ponieważ sprawa do dziś pozostaje pokryta całunem niewiedzy.

3. Bitwa pod Grunwaldem była walnym starciem dwóch sił, które pod swoimi skrzydłami, miały, tak naprawdę zaciągnięte wojska z całej Europy. Po stronie krzyżaków walczyły wojska z całej zachodniej Europy, tacy jak najemnicy z Francji czy Anglii. Strona Polska, miała w swoich oddziałach choćby tak egzotyczne oddziały, jak chorągiew tatarska. Co ciekawe historycy do dziś spierają się, czy ucieczka z pola bitwy, właśnie między innymi, chorągwi tatarskiej, to był zaplanowany ruch, czy efekt krwawej jatki, która panowała w bitewnym ścisku.

4. Po stronie Polski walczył Czeski bohater narodowy, Jan Żiżka. Ten samo, który później podczas wojen husyckich, dał się poznać jako niezwykły strateg, oraz świetnie wyszkolony wojownik.

5. Bitwa pod Grunwaldem była głównie bitwą konnicy. Jeśli chodzi o liczby, to po stronie zakonu krzyżackiego było około 21 tysięcy konnego rycerstwa. Po stronie Polski było to około 29 tysięcy żołnierzy, w zdecydowanej większości, byli to konni. Dlatego też huk i harmider na grunwaldzkich polach, musiał być niesamowity.

6. Krzyżacy przywieźli pod Grunwald technologiczną nowinkę, jaką były armaty. Jednakże artyleria, przy tak wielkiej skali bitwy, na nic się zdała. Krzyżacy zabierając na pole bitwy armaty, chcieli raczej pokazać, jak bardzo są postępowi. Artyleria przydawała się głównie w trakcie oblężeń, krusząc mury. Podczas bitew panował zbyt duży chaos, by artyleria ogrywała ważną rolę.

7. Dwa nagie miecze, to symbol, który zna każdy. Wręczone przez krzyżaków, miały oznaczać symboliczne rozpoczęcie bitwy. Jagiełło ponoć miał to skomentować, mówiąc, że w Królestwie Polskim, mieczów jest dostatek. Co ciekawe, po bitwie miecze stały się bardzo ważnym symbolem i zostały przywiezione do Skarbca Koronnego na Wawelu. Z czasem polscy królowie zaczęli traktować je jako insygnia władzy. W 1795 roku, pruscy żołnierze plądrujący Skarbiec Koronny, zostawili miecze, uważając je za mało wartościowe. Tą sytuację wykorzystał Tadeusz Czacki, który wywiózł potajemnie miecze, do kolekcji Czartoryskich, mieszczącej się w Puławach. Po klęsce powstania listopadowego, właścicielem grunwaldzkich mieczy, został pleban we wsi Włostowice. Ukrywał je na plebani, gdzie pewnego dnia 1853 roku, podczas rewizji, natrafili na nie carscy żołnierze. Zostały wywiezione do Zamościa i od tego czasy niewodom jakie były ich dalsze losy.
Jeśli ktoś odgadł, ja wartościowe to miecze, to zapewne dzisiaj zdobią kolekcje jakiegoś niebywale bogatego kolekcjonera.

8. Król Jagiełło, powrócił na zamek dopiero 16 miesięcy po bitwie.

9. Podczas bitwy, do polskiej niewoli dostało się wielu rycerzy. Po bitwie, oczekiwali oni na okup w zamku Teczyn pod Krakowem.

10. Strona niemiecka nazwała bitwę pod Grunwaldem, bitwą pod Tannenbergiem.

11. Wbrew obiegowej opinii, na polu bitwy nie było żadnych,,wilczych dołów’’. Obie armie przybyły na miejsce zbyt szybko, żeby poczynić takie przygotowania

12. Król Polski tak mocno zagrzewał swoje wojsko do boju i tak głośno wykrzykiwał rozkazy, że ochrypł. Podobno nawet dzień po bitwie, trudno było go zrozumieć.

13. Co roku ma miejsce inscenizacja, upamiętniająca bitwę po Grunwaldem. Zjeżdża się na nią rycerstwo z całej dzisiejszej Europy.

14. Podobno armie były pod względem uzbrojenia, tak do siebie podobne, że król nakazał założyć słomiane opaski, żeby odróżniać swoich od wrogów.

15. Wojsko polskie używało w większości prostych cisowych łuków, ale tatarskie chorągwie, używały swoich niezawodnych łuków refleksyjnych, których można było używać podczas jazdy konnej.




Sprawdź też:
W Bernie znajduje się piękne, wpisane na listę UNESCO, stare…