Zakrzepica żył głębokich – Niebezpieczeństwo

Zakrzepica żył głębokichWięc przyjechałeś z wakacji, lot długodystansowy był całkiem wygodny, miałeś wspaniałe wakacje, bez choroby, nie dostałeś malarii, mimo że twoi znajomi zachorowali, to Ty przeżyłeś nienaruszony. Jednak to jeszcze nie koniec, bo czy wiedziałeś, że twój urlopowy lot może cię zabić? Tak, czytałeś to poprawnie, twój urlop wakacyjny może cię zabić, ponieważ możesz nabyć zakrzepica żył głębokich. Każdego roku zabija ludzi, a to niekoniecznie zaraz po powrocie, czasami kilka tygodni później.

Krótko mówiąc, zakrzepica żył głębokich jest zabójcą i musisz poważnie potraktować to zagrożenie, szczególnie jeśli podobnie jak inni musimy podróżować w trudnych warunkach na tyle samolotu, dlatego zakrzepica żył głębokich jest powszechnie znany jako zespół klasy ekonomicznej .

Więc jak masz się dowiedzieć, czy masz zakrzepica żył głębokich i co to dokładnie jest? Prawdopodobnie łatwiej jest ją opisać. To jest po prostu skrzep krwi w jednej z głębokich żył w twoim ciele. Problem polega na tym, że skrzep krwi zaczyna się rozkładać, a skrzep przemieszcza się do płuc i zabija. Powodem jest brak aktywności przez dłuższy okres czasu. Nie zdarza się to zdrowym ludziom bez żadnego powodu.

Odpowiedź na oczywiste pytanie brzmi: jak rozpoznać, czy masz zakrzepica żył głębokich? W skrócie: obrzęk i ciężkie uczucie w jednej z nóg, zwykle pod kolanem. Ponadto noga może być bardzo bolesna w dotyku, ale jeśli żyła staje się całkowicie zablokowana, noga stanie się sina i powstanie obrzęk.

Jeśli w jakiś sposób uda Ci się przegapić te oczywiste objawy, musisz być świadomym objawów zatorowości płucnej, gdy skrzep przechodzi do płuc. Będziesz krótko oddychać i czuć ból w klatce piersiowej. Możesz też zacząć kaszleć krwią. Jeśli u osoby występują objawy zakrzepicy żył głębokich lub zatoru płucnego, należy niezwłocznie skorzystać z pomocy medycznej.

Zakrzepica żył głębokich – Niebezpieczeństwo
4 (80%) 12 głosów



Zobacz też

Sprawdź też:
Będąc we Włoszech na pierwszym miejscu stawiamy zawsze zwiedzanie Rzymu…