„Zarabianie na blogu musi być związane z jakimiś wyrzeczeniami i ograniczeniami.”

Wywiad z Arturem, który prowadzi blog powolipoprostu.pl. Odpowiedział on nam na parę pytań.

Czym się zajmujesz?


W skrócie: dom, bieganie, blog, praca. W domu poświęcam większość swojego czasu dla rodziny no i oczywiście gotuje. To ostatnie polega nie tylko na spędzaniu czasu w kuchni. To również praca poza nią. Polega na poszukiwaniu inspiracji, zdobywaniu wiedzy, nowych przepisów, wreszcie testowaniu ich i wybieraniu tych, które są moim zdaniem najlepsze. Inspiracji szukam głównie w internecie, ale nie unikam też książek. Wolę jednak blogi, profile w social media, fora. Mają tę przewagę nad książkami, że dają możliwość dyskusji, kontaktu z autorem czy zadawania dodatkowych pytań. Poza domem? Biegam, dbam o rozwój osobisty, udzielam się społecznie. Uwielbiam poznawać nowych ludzi i poznawać siebie w nowych sytuacjach.Uwielbiam brać udział w biegach zorganizowanych, spotykać się ze starymi znajomym i nowo poznanymi biegaczami. Zawodowo? Pracuję w sektorze publicznym.

powolipoprostu

Czy zarabiasz na blogu/czy planujesz zarabiać na blogu?

Nie zarabiam na blogu i nie planuje zarabiać. Początkowo myślałem o tym , ale teraz nie mam żadnych złudzeń. Zarabianie na blogu musi być związane z jakimiś wyrzeczeniami i ograniczeniami. Dla mnie najważniejsza jest pełna swoboda wypowiedzi możliwość nieskrępowanego wyboru tematu i realizowania go na moich własnych zasadach. Nie wyobrażam sobie przemycać jakichkolwiek informacji, tuszować lub nawet ukrywać cokolwiek. Przejrzystość prowadzenia bloga i autentyczność ma dla mnie kluczowe znaczenie. To mój ukłon i wyraz szacunku w stronę czytelnika. Podziękowanie za jego czas i uwagę. Nie chce siebie również pozbawiać tego co dla mnie najważniejsze w prowadzeniu bloga: przyjemności. Radości i poczucia pełnego wpływu na jego formę i treść.

Jak promujesz bloga?

Jedynie poprzez obecność w social media. Staram się być aktywy, ale nie natarczywy. Mam kameralne grono odbiorców i bardzo się cieszę, że nikt i nic nie zmusza mnie do bombardowania ich jakimikolwiek informacjami. Czasami zdarza mi się uczestniczyć w jakiś pojedynczych akcjach, ale to zawsze aktywność oparta na koleżeństwie i serdeczności. Bez finansowego podtekstu. Ostatnio jestem na przykład członkiem grupy biegowej, której skład opiera się na blogerach. Siłą rzeczy będę wiec widoczny podczas biegów zorganizowanych. Głownie poprzez napis na koszulce. Jako grupa wspieramy się wspominając o sobie w postach. To wszystko.

Czym jest dla Ciebie pisanie?

Sposobem na spędzanie czasu, kulminacją kulinarnego procesu twórczego, realizacja niespełnionych marzeń o pisarstwie, okazja do spotkania za sobą, swoimi emocjami, przemyśleniami. Wieloma rzeczami jednocześnie. Marzyłem by zostać twórcą, którego narzędziem jest słowo. Pisałem kiedyś dużo poezji, ale straciłem „wenę” i od lat nie powstał ani jeden wers. Prowadzenie bloga pozwala mi zaspokajać tkwiącą wciąż we mnie potrzebę kontaktu ze słowem. Nie jestem profesjonalistą, ale każde zdanie, akapit, dłuższy tekst ma dla mnie znaczenie. Skupiam się nad nim, poświęcam mu czas i zawsze wiąże się to z ogromnymi emocjami. Podczas pisania obserwuję w sobie ich narastanie, opadanie, zmienność. Nie umiem nie dokończyć tekstu, który zacząłem. Nie daje mi on spokoju. To niesamowite doświadczenie. Bardzo wyczerpujące, ale i bardzo satysfakcjonujące.


Co odróżnia blogerów od ludzi którzy nie blogują?

Nie mam pojęcia. Każdy bloger, którego poznaje nie wyróżnia się niczym specjalnym. Spotykam wiele osób które żyją swoją pasja i nie prowadzą blogów. W żaden sposób nie jestem w stanie odróżnić ich od podobnych im pasjonatów, którzy blogi prowadzą.

Jakie plany na 2017 rok?

Dalej pisać, dalej biegać, działać, poświęcać swoim bliskim wolny czas. Planuje w marcu przebiec pierwszy półmaraton, do końca roku jeszcze dwa. Może jesienią wrócę na studia.

Cele bloga na 2017 rok?

Pisać. Szukać nowych przepisów i pisać o nich. Zwolnię nieco tempo. To pewne. Pierwszy rok prowadzenia bloga pokazał mi na czym tak naprawdę to polega, ile czasu wymaga nie tyle samo pisanie, ile śledzenie innych autorów, zamieszczanie komentarzy, obecność w social media. Dziś już nie mam zamiaru poświęcać temu aż tyle czasu. W moich oczach osiągnąłem sukces i nie mam ambicji na więcej.

Jakie masz największe marzenie?


Moje największe marzenia spełniają się teraz. Jest nimi miłość moich bliskich i stan spokoju, którego coraz częściej doświadczam. Nie mam wygórowanych wymagań od życia. Staram się cieszyć tym co mam, gdzie jestem i kim jestem. Zbyt wielkie ambicje i oczekiwania wywołują we mnie destrukcyjny zamęt. Dlatego też nie planuję dalszego, bardziej ekspansywnego rozwoju bloga. Dla mnie liczy się dobre samopoczucie. Dzięki niemu mogę odczuwać spokój, radość i zadowolenie.

Jakie masz obawy?

Po głębszym zastawieniu mogę stwierdzić, że żadnych. Boje się wielu rzeczy, jest wiele takich, które wywołują we mnie nawet przerażenie, ale nie wpływa to w żaden sposób na moją codzienność. Każdy lęk okazuje się być jedynie wytworem mojej wyobraźni, wyobrażeniem przyszłości lub interpretacją teraźniejszości. Chwila zastanowienia, analiza sytuacji pozwalają mi się do niego zdystansować i uznać za nieistotną przeszkodę. Poza tym staram się kierować zdrowym rozsądkiem. To na co mam wpływ zmieniam tak, by nie wywoływało obaw. Resztą staram się nie zawracać sobie głowy. Przecież problemów nie ma, są tylko sprawy do załatwienia. Czego więc miałbym się obawiać?

Co najbardziej lubisz robić?

Spędzać czas z bliskimi. Gotować. Biegać. Spędzać czas ze znajomymi. Biegać samotnie i w grupie. Słuchać muzyki. Przebywać w ciszy. Lubię równowagę. Łączyć aktywność z wypoczynkiem.

Co sprawia, że życie jest dla Ciebie wyjątkowe?

Każdy poranek. Świadomość tego, że rozpoczyna się nowy dzień oraz przeświadczenie, że będzie on dobry. Niezależnie od tego co się wydarzy. Odwzajemniony uśmiech, dobre słowo, gest sympatii czy miło spędzona chwila. Nie oczekuję fajerwerków i eksplozji emocji. Nie szukam oderwania od rzeczywistości. Cieszę się najprostszymi elementami mojego życia. Bliskość w relacjach z najbliższymi. Szept mojego synka, który mówi, że mnie lubi, śmiech mojej żony i jej anielska cierpliwość do mojego niedbalstwa. Doskonały kontakt z moimi rodzicami, bliskimi przyjaciółmi. Możliwość spędzania z nimi czasu. Mógłbym wymieniać w nieskończoność. W zasadzie każda chwila życia , w każdym jego aspekcie jest dla mnie wyjątkowa.

Jakimi wartościami się kierujesz?

Najwyższymi wartościami są dla mnie jest zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie. Opieram na nich cały mój światopogląd i relacje z innymi ludźmi. Zawiera się w nich miłość, uczciwość, gotowość do pomagania innym, akceptacja i dystans. Otwartość na wiedzę i poglądy innych ludzi. Wiele razy przekonałem się, że nie mam racji i nie muszę jej mieć. Umiejętność pogodzenia się z ta prawdą zajęła mi wiele lat. Teraz czuje się z tym doskonale. Nie muszę się bać. Nie muszę być najlepszy. Nie muszę nikomu niczego udowadniać. Ważne, że codziennie kładę się z czystym sumieniem i budzę z uśmiechem.

Jakie jest Twoje motto życiowe?

Prostota i brak pośpiechu.

Co cenisz w ludziach?

Szczerość i otwartość. Radość i umiejętność radzenia sobie z problemami. Spontaniczność i zdrowy rozsądek.

Czego nigdy nie zrobisz?

Nie użalam się. Nie szukam problemów tylko rozwiązań.

Kogo uważasz za mentora?

Każda osobę, która uczy mnie czegoś. Nie ma znaczenia czy jest to hinduski filozof, czy starsza Pani z mojego bloku. Czasami uczę się nowych rzeczy w najbardziej zaskakujących momentach, od najmniej spodziewanych osób. To wielka radość. Czerpanie wiedzy i umiejętności z tak wielu źródeł. Inspirowanie się tak wieloma postawami i stylami życia. Bez kompleksów i ślepego naśladownictwa.

Jakie są Twoje grzechy główne?

Jestem skłonny do przesady, lekkomyślny i mam tendencje do wyolbrzymiania orz ubarwiania. Jestem leniwy, wybuchowy i łakomy. Nie uważam jednak żeby to było złe. Mam świadomość tych wad i staram się nad nimi pracować. Kontrolować siebie, obserwować i wyciąga z tych obserwacji wnioski. Nie jestem doskonały inie żyję w raju. Rzeczywistość wokół mnie zmienia się bardzo dyanmicznie, a ja czasami nie nadążam za tymi zmianami. Wywołuje to mój wewnętrzny sprzeciw i tendencje do ucieczek.Stanowiło to dla mnie kiedyś problem. Dziś godzę się z tym i staram zmieniać przedew wszystkim swoje nastawienie do tego co wokół mnie się dzieje. Świata nie zmienię.

Jakimi wartościami się kierujesz?

Uczciwością, otwartością, tolerancją

Obecny stan umysłu?

Dąży do równowagi, dystansu i akceptacji.

Pokusy nie do odparcia?

Słodycze. W każdej postaci.

Najbardziej starasz się o?

Dobre reację z ludźmi, którzy są blisko mnie i akceptację ich takimi jakimi są. Staram się o zachowanie równowagi, pogody ducha, spokoju. Tego co ułatwia mi te relacje i pogłębia je. Staram się być szczęśliwy.

„Zarabianie na blogu musi być związane z jakimiś wyrzeczeniami i ograniczeniami.”
3.9 (77.14%) 7 głosów



Dodaj komentarz

Zobacz też

Sprawdź też:
Zapytaliśmy Filipa który niedawno wrócił z kulinarnej podróży dookoła świata i…